Sesja noworodkowa w domu

Z Magdą i jej rodzinką poznaliśmy się, gdy mały Witek był jeszcze w brzuszku. Zrobiliśmy wtedy sesję ciążowo – rodzinną u mnie w szklarni, a jak Mały pojawił się na świecie, to Magda zaprosiła mnie do swojego domu, aby uwiecznić pierwsze wspólne chwile razem. Witek na sesji miał tutaj około miesiąca – myślę, że na takie sesje to jest idealny czas – Maluszek już zaczyna mieć swój rytm dnia. To była sesja, z której miałam jak dotąd najwięcej surowego materiału, bo starsze córeczki naprawdę wprowadziły super energię i tak naprawdę, to one nadawały jej rytm.

Zapoznaj się z moją ofertą na sesje lifestylowe